Banter to szybka, przekorna wymiana zdań między dwiema postaciami, które są sobie równe. W romansach jest wstępem słów: ktoś, kto potrafi się tak kłócić, jest już sobie bliższy, niż oboje przyznają.
Termin pochodzi z angielskiego i nie ma polskiego słowa, które w pełni by go oddawało. Puszczanie oczka brzmi zbyt niewinnie, kłótnia zbyt poważnie. Banter to jedno i drugie naraz: sposób na testowanie drugiej osoby i pokazanie, że się jej słucha.
Cechy charakterystyczne: krótkie zdania, szybkie odpowiedzi, bez dobijania. Oboje się śmieją, zwykle nie głośno. I w pewnym momencie jedno zdanie zmienia ton, staje się cichsze, poważniejsze, a gra na chwilę wstrzymuje oddech.
Latem 1913 roku w „Kurorcie Leśna Cisza” lekarz uzdrowiskowy zaleca ci spokój, a jego asystent sprzeciw – pojedynek słów między gorsetem a barierami klasowymi. W „Trzech dniach do rodziny” zabawne utarczki słowne z ciętym językiem Liwią nadają rytm odliczaniu. A nad Bałtykiem w „Słonych falach” ratowniczka z Lizbony nie waha się powiedzieć ci, że wie więcej niż ty.
W Everglow nie tylko o tym czytasz. Jesteś główną bohaterką, a każdy rozdział kończy się twoim ruchem.
Tylko dla dorosłych od 18 lat · prywatnie i dyskretnie · saldo początkowe w cenie